WSZYSTKIE

Makijaż wieczorowy smoky eyes – idealny w każdym wieku

Samodzielne wykonywanie makijażu na jakąś ważną okazję potrafi przysporzyć problemów, szczególnie jeśli nie mamy doświadczenia i wciąż uczymy się, jak dobierać kolory, produkty czy techniki wykonywania. Dlatego, jeśli chcemy uniknąć wpadki, a jednocześnie prezentować się zjawiskowo, warto postawić na ponadczasową klasykę – czyli makijaż wieczorowy smoky eyes. W jaki sposób go wykonać, by przyciągać spojrzenia wszystkich?

Co to jest smoky eyes?

Smoky eyes, zwane również przydymionym okiem, to specyficzna i zarazem często spotykana forma makijażu wieczorowego. Stanowi ona idealne połączenie elegancji oraz zmysłowości – z jej pomocą można osiągnąć niezwykle seksowny rezultat. 


Efekt głębi i rozmycia można uzyskać dzięki rozblendowaniu i połączeniu jasnego cienia nakładanego od wewnętrznego kącika oraz ciemnego, aplikowanego na zewnętrzny kącik. Makijaż wieczorowy smoky eyes nie należy do subtelnych czy delikatnych  – z zasady jest to make-up intensywny i doskonale widoczny. 


Co szczególnie ciekawe, smoky eyes może powstać w różnych wersjach kolorystycznych. Oczywiście te najbardziej klasyczne warianty polegają na połączeniach beżu i brązów lub szarości i czerni, jednak równie dobrze makijaż może powstać w odcieniach różu, zieleni czy fioletu.

Makijaż smoky eyes – dla kogo?

Choć makijaż wieczorowy smoky eyes daje bardzo wyrazisty rezultat, to jednak warto podkreślić jego uniwersalność. Jeśli jest odpowiednio wykonany, dopasowuje się do każdego typu urody czy budowy oka. W zależności od doboru kolorów możemy stworzyć niepowtarzalny look, który idealnie podkreśli nasze atuty i sprawi, że spojrzenie będzie niezwykle uwodzicielskie.


Klasyczny makijaż smoky eyes, który przywodzi na myśl styl glamour, sprawdzi się u kobiet w każdym wieku. Nie postarza i nie przytłacza – może iść w parze zarówno z bardzo prostą małą czarną, jak i ozdobną, krwiście czerwoną sukienką.


Smoky eyes to doskonała propozycja na wiele różnych okazji. Możemy go wykonać na wesele, na rodzinną uroczystość, na przyjęcie służbowe czy też na imprezę w gronie znajomych. Obroni się nawet podczas wyjątkowo ekskluzywnych wydarzeń – w końcu nie na darmo smoky eyes możemy zobaczyć u aktorek czy wokalistek na galach oraz rozdaniach nagród.

Jak malować małe oczy?

Posiadaczki niedużych oczu często się zastanawiają, jak się malować, żeby nieco zniwelować ten mankament. Makijaż wieczorowy smoky eyes to doskonała propozycja właśnie dla takich osób – dzięki niemu spojrzenie nabiera głębi i świeżości, a oczy są optycznie powiększone. 


Ponieważ ten styl w wizażu bardzo często zostaje uzupełniony o kreskę wykonaną eyelinerem, mając małe oczy, możemy pominąć ten krok. Opcjonalnie kreska powinna być bardzo cienka, tuż przy linii rzęs, co pozwoli je zagęścić. Pamiętajmy, by ostrożnie obchodzić się z eyelinerem lub kredką, ponieważ zbyt intensywny efekt może sprawić, że oko będzie przytłoczone i będzie wydawać się mniejsze.


Cały look warto uzupełnić jasną kredką na linii wodnej – najlepiej białą lub beżową. W ten sposób oczy wydają się większe i bardziej otwarte. Rozcierając natomiast cienie, kierujmy się do góry.


Również makijaż brwi jest niezwykle istotny, kiedy chcemy optycznie powiększyć oczy. Brwi powinny być dobrze wyczesane, a łuk brwiowy warto wyraźnie zaznaczyć przy pomocy jasnego cienia czy nawet korektora. Daje to efekt subtelnego liftingu, co nie tylko odmładza, ale też sprawia, że oko jest bardziej wyraziste.

Smoky eyes i czerwone usta – ponadczasowa klasyka

Pamiętajmy o tym, że makijaż wieczorowy smoky eyes musi być spójny z pozostałymi elementami. Jeśli oczy będą estetycznie i uwodzicielsko podkreślone, natomiast cera oraz usta będą odbiegały od przyjętej wizji, to niestety rezultat okaże się karykaturalny.


Smoky eyes doskonale łączy się z ustami w odcieniu intensywnej czerwieni. Przywodzi to na myśl makijaż rodem z Hollywood lat 50. – taki styl jest nadal bardzo pożądany. Alternatywą jest szminka w odcieniu uwodzicielskiej śliwki. Jeśli jednak na powiekach pojawiły się bardzo ciemne, zdecydowanie odcienie, to możemy zrezygnować z czerwonej pomadki na rzecz cielistej. Pasujący do nas odcień możemy znaleźć w gamie Maybelline Color Sensational The Creamy Mattes.


Niezwykle istotny jest także makijaż twarzy. Przede wszystkim należy zadbać o to, by zakryć niedoskonałości – szczególnie cienie pod oczami – tak by cera miała jednolity koloryt. Im mocniejsze smoky eyes, tym bardziej powinniśmy zadbać o odpowiednie konturowanie twarzy. Odrobina bronzera i rozświetlacza umożliwi osiągnięcie bardzo eleganckiego rezultatu.

Wieczorowe smoky eyes – jak zrobić?

Makijaż wieczorowy smoky eyes opiera się na zaledwie kilku podstawowych kosmetykach, które większość z nas już posiada w swoich zasobach. Sztuka tkwi m.in. w odpowiednim roztarciu cieni i zachowaniu właściwej kolejności w aplikacji podstawowych produktów. Jeśli wybierasz się na jakąś ważną uroczystość i chcesz wyglądać zjawiskowo, podążaj za poniższymi wskazówkami.

Krok 1 – korektor i baza pod cienie

Przed przystąpieniem do pracy z cieniami, należy przede wszystkim zadbać o skórę wokół oczu. Ponieważ smoky eyes bardzo przyciąga uwagę, trzeba zatroszczyć się o to, by cera była nieskazitelna i nie psuła całego wizerunku.


Niezwykle istotne jest użycie korektora – może to być korektor w sztyfcie Affinitone. Pozwala on na wygodną aplikację, a przede wszystkim zapewnia doskonałe krycie, dzięki czemu z łatwością zatuszujemy zasinienia pod oczami. Wystarczy nałożyć odrobinę produktu i wklepać go palcami, gąbeczką lub pędzlem. Korektor należy oczywiście przypudrować, by utrzymał się przez całą noc w nienaruszonym stanie.


Warto wiedzieć, że etap korektora i pudru możemy pozostawić na koniec, kiedy górna powieka będzie już gotowa. Jest to szczególnie przydatne w przypadku, gdy nie mamy zbyt dużej wprawy w makijażu, a pracujemy z ciemnymi kolorami, które mają tendencję do osypywania się. Zdecydowanie łatwiej będzie usunąć drobinki cienia z nieprzypudrowanej skóry.


Następnym, niezwykle ważnym krokiem, jest zastosowanie bazy pod cienie, która nie tylko wyrówna koloryt powieki, ale także przygotuje ją na aplikację pozostałych produktów. W tej roli mogą sprawdzić się cienie w kremie Color Tattoo Creamy Mattes. Łatwo się rozprowadzają i rozcierają, na dodatek są niezwykle trwałe. Nałożone na nie cienie sypkie będą znakomicie wyglądać przez wiele godzin.

Krok 2 – cień bazowy

Zanim rozpoczniemy właściwe cieniowanie, warto zmatowić przestrzeń pod łukiem brwiowym. Możemy to zrobić chociażby przy pomocy pudru. Ten trik umożliwia zachowanie większej kontroli nad cieniami – unikniemy w ten sposób ryzyka, że makijaż będzie za bardzo wyciągnięty do góry.


Później przystępujemy już do tzw. cienia bazowego, zwanego również transferowym. Zazwyczaj jest to neutralny, dość jasny odcień brązu, koniecznie o matowym wykończeniu. Ten i inne kolory przydatne w makijażu wieczorowym smoky eyes znajdziemy w palecie Maybelline The Rock Nudes.

Cień bazowy dokładnie rozcieramy w załamaniu i odrobinę ponad. W jakim celu? Ułatwi to późniejsze blendowanie kolejnych produktów, a jednocześnie zagwarantuje efekt idealnego rozmycia, tak istotnego w przypadku smoky eyes.

Krok 3 – przydymiony makijaż oka

Na tym etapie będą nam potrzebne trzy cienie: transferowy, którego używaliśmy już wcześniej w załamaniu, jasny, rozbielony beż oraz coś ciemniejszego – w szarej lub brązowej tonacji. 


Beż należy nakładać od wewnętrznego kącika aż do ok. 3/4 ruchomej powieki (jego granica powinna przebiegać mniej więcej w miejscu, gdzie kończy się nasza tęczówka). Wówczas do akcji wkracza cień ciemniejszy i bardziej wyrazisty. Pamiętajmy, by nakładać go najpierw w niewielkiej ilości, koncentrując się na zewnętrznym kąciku. W dowolnym momencie możemy go dokładać i budować pigmentację, aż do osiągnięcia pożądanego rezultatu.


Pamiętajmy, by dokładnie rozetrzeć granice cieni. W tym celu możemy ponowić krok z kolorem bazowym, który pozwoli na uzyskanie efektu chmurki. Szczególną uwagę należy oczywiście poświęcić łączeniu beżu i ciemniejszego koloru – powinno być jak najbardziej płynne.


Podobne cieniowanie wykonujemy również na dolnej powiece, dbając o to, by i tutaj przejście kolorów było miękkie i spójne.


Opcjonalnie na środku górnej powieki możemy też dołożyć palcem jakiś jasny, połyskujący cień, by wprowadzić element subtelnego, zmysłowego błysku.

Krok 4 – perfekcyjna kreska eyelinerem

W przypadku makijażu wieczorowego smoky eyes lepiej zrezygnować z tradycyjnej, bardzo wyciągniętej kociej kreski. Już samo cieniowanie jest niezwykle intensywne i doskonale widoczne – wyraźna kreska mogłaby obciążyć oko i sprawić, że efekt będzie przesadzony.


Dlatego, posługując się eyelinerem Master Ink Matte, rysujemy cienką kreskę wzdłuż linii rzęs, co pozwoli je zagęścić. Końcówki kreski nie wyciągamy zbyt wysoko, choć powinna być delikatnie uniesiona ku górze – w ten sposób oko będzie bardziej otwarte i optycznie powiększone. 


Opcjonalnie kreskę można wykonać miękką kredką, którą później, przy pomocy pędzelka, można rozdymić i połączyć z cieniowaniem.

Krok 5 – brwi i rzęsy

Kiedy cieniowanie i kreska eyelinerem są już gotowe, pozostaje wytuszowanie rzęs. Do tego zadania znakomicie nada się maskara Colossal Volum’ Express Smoky Eyes. Jej formuła błyskawicznie się rozprowadza, a dzięki unikalnej szczoteczce możemy nie tylko rozdzielić, ale przede wszystkim pogrubić rzęsy.


Jak już zostało wspomniane, makijaż brwi to również bardzo istotny element, który powinien harmonizować ze smoky eyes. Brwi muszą być podkreślone, w przeciwnym wypadku zaginą przy intensywnym oku.


Prosty i zarazem szybki sposób na uzupełnienie brwi to użycie dwustronnej kredki Brow Satin. Dobierając odcień dla siebie, warto zwrócić uwagę zarówno na kolorystykę cieni do powiek, jak i naszą naturalną oprawę oczu oraz kolor włosów. Zbyt ciemna kredka – np. w połączeniu z blond włosami – będzie za bardzo się odznaczać.


Brow Satin zawiera z jednej strony precyzyjną, automatyczną kredkę, którą możemy bez większych problemów dokładnie obrysować brwi. Z drugiej zaś znajduje się puder w gąbeczce, który znakomicie uzupełnia wszelkie luki między włoskami.



Ups, wygląda na to, że nie jesteś zalogowany! Proszę Lub stwórz konto.